Ostrem mieczem z blizkiego lasu w onej dobie,
Okrzesał ją i mniejsze gałęzie z niej obił
I wszędzie ją po rzece między piaskiem robił;
Ale kiedy tak długo tam się bawił z gniewem
I bez żadnego skutku wodę mącił drzewem,
Ukazał mu się po pas jakiś rycerz z wody98
Barzo straszny i barzo ogromnej urody.
26
Wszytek beł, jako trzeba, zbrojny okrom głowy,
A w ręce prawej trzymał szyszak Feratowy,