Dobrze przedtem — tak się zwał, tak mu się mianował —

Że mu złamaną wiarę wymiatał na oczy,

Z hańby, z gniewu nie stoi w miejscu o swej mocy.

30

A nie mogąc tak prędko na to, co mu zadał,

Zdobyć się na wymówkę, bo prawdę powiadał,

Prawdę szczerą powiadał, zżymał się i zęby

Ściskał, nie chcąc otworzyć zasromanej gęby;

Ale go wstyd tak trapił i przejmował tęgi,

Że na żywot Lanfuzy104 swej czynił przysięgi!