Ale nie mógł nic dotąd dowiedzieć się o niej.
I ta beła przyczyna, że ból tak nieznośny
Cierpiał w sercu i że tak narzekał żałosny,
Tak płakał, tak sam siebie niewidomie psował,
Że ledwie biegu słońcu żalem nie hamował.
48
Kiedy tam tak Sakrypant łzami się rozpływał
I na różne się skargi i żale zdobywał
I temi i inszemi narzekał słowami,
Których łatwie możecie domyślić się sami,