Atoli on na on czas uwierzył wszystkiemu,
A snaćby beł uwierzył i czemu więtszemu,
Bo miłość tak wzrok bierze i tak go przydaje,
Że za rzecz niewidomą widzianą udaje,
Niewidzianą przeciwnie za widzianą liczy:
Każdy temu rad wierzy, czego sobie życzy.
57
Mówi z sobą po cichu: »Jeśli tej pogody124
»Nie umiał Orland zażyć, nie będzie bez szkody.
»Nieżyczliwej fortuny niechaj nie winuje,