I że mu przerwał onę przedsięwziętą sprawę,

Krzywo patrzy i srogą czyni mu postawę.

61

Wyzywa go, gdy bliżej nadjechał, i woła,

Rozumiejąc, że jego sile ów nie zdoła

I że go z konia zbije. Tamten też rozumie,

Że tak wiele w tem dziele, jako i ów umie,

I jego one fuki126 w poły ucinając,

Kopią w tok127 włożywszy i już ją składając,

Zwarł konia ostrogami; i tak w onej dobie