Nieznany rycerz, który na koniu się został,

Rozumiejąc, że dosyć sławy wziął i dostał,

Gdy jego nieprzyjaciel na ziemi już leżał,

Zbitego bohatyra zarazem odbieżał;

I nie chcąc już dalej z niem nic poczynać więcej,

Nie zastanawiając się, biegł w długą130 co pręcej,

I nim przyjdzie do siebie poganin po chwili,

Tem on będzie albo wpół, albo w dobrej mili.

65

Jako więc pracowity oracz wylękniony,