Wsiadł, chcąc się prędko wrócić; morze się burzyło

I wielką niepogodą i chmurą groziło.

Z swych lekce poważonych sił wiatry gniewliwe

Poczęły wody mięszać i wały straszliwe

Miotać z takiem zapędem i z taką wściekłością,

Że się w okręt wdzierały z wielką nawałnością.

29

Co więtsze żagle biegli żeglarze spuścili,

Radziby zaś, by jako nazad się wrócili

Do tychże portów, z których wyszli dla przyczyny