Na twarzy się wesołą być pokazowała;

Ale skoro przypomniał, że w okowy wzięty,

Ujął ją żal i smętek wielki, niepojęty.

I nie raz, nie dwa mówił Pinabel z początku,

Bo się chciała wszytkiego dowiedzieć do szczątku.

60

A gdy się wypytała o wszytkiem statecznie:

»Śpi na oboje ucho — powiada — bezpiecznie

»I możesz ten dzień sobie poczytać szczęśliwy,

»Żem cię tu natrafiła. Nie bądź nic wątpliwy: