»Wiedź mię zaraz na zamek, gdzie w pierze ubrany
»Jest ten koń z swojem panem i twój skarb kochany;
»Tuszę, że twoja praca nie będzie daremną,
»Jeśli szczęście łaskawie obejdzie się ze mną«.
61
»Mnieć o to nic — powiada — ukażę ja drogę
»I kroki darmo tracić tobie kwoli mogę,
»Straciwszy co więtszego, albo wszytko raczej,
»Kiedy tak chcesz, kiedy być nie może inaczej.
»Ale namyśl się dobrze: Coć po tej śmiałości?