22

Z karty mówiła, a wtem z głębokiej jaskinie

Wychodzili duchowie w niezliczonem gminie;

Ale do skreślonego jako przyszli koła,

Jako murem wstrąceni, odwracali czoła;

Do tego sklepu, w którem śmiertelna zewłoka

Leżała w drogiej trunnie wielkiego proroka,

Od dawnych wieków mało słychanemi cudy,

Obszedszy ją trzy razy, wchodziły obłudy202.

23