O której sama tylko miała ona wiedzieć.
Na co ona z radością wielką pozwoliła,
I abym nic nie taił, usilnie prosiła.
56
Siadszy tedy oboje, rzekłem słowy temi
Do niej: «Gdym stąd onegdaj jechała sporemi
Kłusami (myśląc prędko w domu się przywitać
Z swą bracią i siostrami), przyszło mi się pytać,
We wsi jednej, którąbym jak najprodszą (sic!) drogą
W Jasnej Górze stanęła swoją własną nogą?