I potem go, to o to, to o owo pyta.
Odpowiada jej Brunei, ale wszystko zmyśla,
Ale i Bradamanta niemniej też wymyśla
O imieniu, ojczyźnie, o płci, o rodzinie,
A na ręce mu patrzy tysiąc kroć w godzinie.
77
Wiedziała, że beł frantem i dlatego stała
Ostrożnie, bo się, aby jej nie okradł, bała.
Pobliżu269 się do niego nigdy nie przymyka,
A jeśli się on przymknie, ona się odmyka;