I znać, że jest mieszkaniem i gniazdem dziwnego

Zwierzęcia, które lata, z wejźrzenia samego.

Tu Bradamanta w on czas godzinę poznała,

Której Brunella zabić i pierścień wziąć miała.

14

Ale się bała jakiej sromoty nabawić,

Gdzieby miała w tak podłej krwi ręce okrwawić.

Myśli, chociaż nie weźmie garła Brunellowi,

Że drogiemu zostanie panią pierścieniowi.

Ani się postrzegł Brunei, kiedy nań przypadła,