Nietylko liczy w liczbie swych wiecznych sług,

Ale tesz własnym imieniem ozdabia,

Kogo do trzody swoiey przysposabia,

Pasterz Niebieski, który co rzecz dziwna,

Rzecz niesłychana, y światu przeciwna

Sam iest Pasterzem, sam iest y Barankiem,

Oraz y Oycem, oraz y kochankiem.

Niebu Owieczkę świat isz był powinien,

Oddał ią przez miecz, a ktosz temu winien?

Miłość zaprawdę, miłość Christusowa,