9
»Gdzie był gmach, w którem rzeczy co droższe chowała
»I w którem często swoję łożnicę miewała,
»Z którego mógł na ganek wyniść, postawiony
»Na frambugach314, odkryty, z muru wywiedziony.
»Tędy więc po drabinie na to urobionej
»Na górę do mnie właził, z sznurów uplecionej,
»I częstom mu ją sama ręką swą spuszczała,
»Ilem go kolwiek razów mieć u siebie chciała.