»I dał mi znak, jako zwykł. Ja, com nie wiedziała

»I któram się nigdy tych zdrad nie domyślała,

47

»W białej, srebrogłowowej szacie haftowanej,

»W złote rózgi u dołu wkoło bramowanej,

»W czepku także ze złota, przetknionem miejscami

»Dartemi, cielistemi wszędzie jedwabiami,

»Jako się krom królewny żadna nie stroiła,

»Usłyszawszy zwykły znak, śpieszniem wychodziła

»Na ganek, który tak beł z muru wywiedziony,