Klął się, że nie wie, kto beł i jako go zwano.

78

Usłyszawszy onę rzecz, śpiesznie pojeżdżali

Tak długo, aż pod mury same przyjechali.

Dalinda dalej jechać, bojąc się, nie chciała,

Nakoniec z Rynaldowej namowy jechała.

Zawarte było miasto; pytają wrotnego342,

Dlaczego bramę czasu zamyka onego?

Odpowiedział, że wszyscy niemal ludzie wyszli

Z domów, aby wczas na plac naznaczony przyszli,