A wtem, kiedy już miasto obaczył zdaleka,

Potkał z nowiną świeżą jednego człowieka:

77

Że do dworu przyjechał rycerz jakiś pewny,

Który się podjął bojem obronić królewny;

Nie znał go nikt, bo hełmu nigdy nie odkrywał

I niezwykłego herbu na tarczy używał,

I jako się tam stawił i wjechał na miejsce,

Gdzie miał być bój, że go w twarz nikt nie widział jeszcze;

Nakoniec jego lokaj, kiedy oń pytano,