Bo wielką jego dobroć wszyscy miłowali.
To były szczere plotki, które rozsiał o niem
On pielgrzym, że utonął i już było po niem.
Prawda jednak, że widział, kiedy z ostrej skały
Głową na dół z zapędem skoczył między wały.
5
Ale jako się często trafia stroskanemu,
Z ostatecznej nadzieje nagle zrzuconemu,
Że się śmierci napiera i chciwie jej czeka,
A kiedy blizko przydzie, to przed nią ucieka: