Które tam zawżdy świeże z ciepłych wiatrów żyją,

Przechodzą się zające prętkie z królikami

I wyniosłe jelenie z pysznemi czołami;

Nie boją się bezpieczni, bo ich tam nie straszą,

Lub się w trawie pokładą, lubo się w niej pasą.

Skaczą pierzchliwe sarny i chyże daniele,

Których tamte równiny mają barzo wiele.

23

Gdy niedaleko ziemi beł zwierz niestateczny,

Tak blizko, że skok z niego nie beł niebezpieczny,