Rugier wsparty na ręce i kęs wyniesiony

Na łęku, skoczył z niego na wzgórek zielony

I mocno w ręku trzyma u wódz długie pasy,

Bojąc się, aby wzgórę nie biegł w one czasy.

Potem go przywięzuje do mirtu jednego

Między sośnią359 i dębem u brzegu morskiego.

24

I przy zdroju, obeszłem360 płodnemi palmami

I wkoło opasanem pięknemi cedrami,

Rozebrał się ze zbroje, hełm i rękawice