»I męki wewnątrz cierpię krom zwierzchniej urazy!«

29

Na pierwszy dźwięk onego głosu twarz obrócił

I wstał Rugier zaraz i do mirtu powrócił;

I gdy on głos wyraźniej słyszał i zrozumiał,

Że mirt mówi, jako żyw, barziej się nie zdumiał,

I skoczywszy, lotnego konia odwięzował,

A wstydem zaś rumiane jagody farbował.

»Ktośkolwiek, odpuść — prawi — proszę, mojej winie,

»Lub człowieczej, lub leśnej jesteś duch boginie.