Tak piszczał i tak sapał, od konia ciągniony,
I nakoniec się ozwał on mirt urażony.
28
Ozwał się, jako trzeba, głosem dosyć głośnem
I wyraźnem, lecz smętnem i barzo żałosnem:
»Jeśli — prawi — pobożność i ludzkość miłujesz,
»Jeśli jakie litości miejsce zostawujesz,
»Jakoć widzę przystoi i jako postawą
»I twarzą ukazujesz skłonną i łaskawą,
»Odwiąż konia ode mnie: dosyć ciężkie razy