Wychowały, a były prawie w samej porze.
69
Siedziały, ta z jednego, ta z drugiego kraja,
Na jednorożcu386, co beł bielszy gronostaja.
Obie były tak piękne, tak bogatem strojem
Ubrane w drogie szaty cudzoziemskiem krojem,
Że ktoby się wszytkiemu u nich przypatrował,
Niebieskiegoby oka na to potrzebował,
Aby mógł o nich sądzić, i kiedyby miała
Ciało piękność, takby się malować musiała