Gdzie leżał, gniewając się na długie czekanie,
Do tego, gdzie Alcyna miała swe mieszkanie.
Dziwne rozmysły w głowie tworzy i najduje,
Co to, co ją tak długo trzyma i hamuje;
Boi się jakiej nagle przypadłej przeszkody,
By go nie omyliły spodziewane gody.
26
Skoro po dosyć długiem czasie koniec dała
Drogiem piżmom, któremi się perfumowała,
Kiedy beł czas i słuszna nadeszła godzina,