Na swą dziewkę i na cześć się nie oglądając.

41

I takby był co lepszy kwitnącej młodości

Wiek rycerz wielki strawił w nikczemnej marności,

Aby beł potem razem i duszę i ciało

Stracił, jakoż już barzo do tego się miało;

I cześć jego i sława, która wiecznie słynie,

Chocia człowiek umiera, chocia ciało ginie,

I która grobu nie zna, jako inszych wielu,

Zginęłaby lub w pierwszem urwała się zielu.