Sztychów dał osiełkowi ostrogą swojemu.

Ale on ledwie stępią wlecze się leniwo,

Na cwał pewnie nie pójdzie nigdy, jako żywo.

32

A iż śpiesznie pojeżdżać Angelika jęła,

Widząc, żeby mu zbyła i z oczu zginęła,

Wrócił się w zad i przyzwał do swego mieszkania

Czartów, zawsze posłusznych jego rozkazania.

Jednego sobie obrał, którego nauczył,

Na co go potrzebował; temu to poruczył,