Aby wszedł zaraz w konia, co niósł w czasy one

Gładką dziewkę i jego serce zapalone.

33

Jako więc pospolicie pies zwyczajny, który

Goni małe zwierzęta, przez pola, przez góry,

Gdy jedną stroną bieży liszka albo zając,

On mu drogę zabiega, na ślad nic nie dbając,

Potem się na przechodzie zasadzi i skradnie

I czeka, że mu samo zwierzę w gębę wpadnie:

Tak mnich choć różną drogą Angelikę goni,