Pewna, że mu nie zbędzie461, że mu się nie schroni.

34

Jużem ja zgadł, tak wiedzcie, jużem się domyślił

I powiem inszem czasem, co mnich sobie myślił,

Czego się Angelika ani domyślała,

I raz mniej, drugi więcej na dzień ujeżdżała

Na koniu, który już beł barzo obciążony,

Bo się w niem krył piekielny duch zły zatajony,

Jako się czasem ogień mały kryje, który

Potem straszne zapały wymiata do góry.