I w oczy, z których miłość swych ogniów dosięga

I w których nagorętsze pochodnie zażega,

Z lekka jednę z niej puścił kroplę takiej mocy,

Że sen na ociężałe zaraz kładzie oczy.

Padła na wznak na suchem piasku Angelika

Na wszytkie zgrzybiałego wole rozbójnika.

49

Obłapia ją i wszędzie, na grzech odważony,

Maca, gdzie chce: ona śpi i nie ma obrony.

Czasem w piersi, a czasem w usta ją całuje: