Żywy człowiek nie widzi. Ale koń szwankuje,

Koń szwankuje pod mnichem i zemdlone ciało

Z chciwą żądzą koniecznie zgadzać się nie chciało.

Stary beł koń, zda mi się, że nierychło wstanie:

Im mu się barziej przykrzy, tem prędzej ustanie.

50

Wszytkich dróg szuka, wszytkich sposobów używa,

Ale mu nic rzeźwości przedsię nie przybywa.

Darmo go coraz ciągnie wodzami długiemi:

Po staremu kark trzyma schylony na ziemi.