Dawszy bojcem koniowi w bok, na zgromadzone,
Gdzie ich było nawięcej, niósł drzewo523 złożone
I napierwej jednego, potem i drugiego
I więcej inszych na nie wdział aż do szóstego.
Tak wszytkich sześciu drzewo na sobie dźwigało,
Bo się ich na niem zmieścić trudno więcej miało;
Siódmego puścił, który trochę dosiężony
Z tej rany potem umarł, grotem obrażony.
69
Nie inaczej, kiedy kto ciągłemi polami