Nie dotrzymał i nie tam, kędy chciał, uderzył.

76

Ja mniemam, że podomno z chęci i z wielkiego

Kwapienia chybił w on czas Orlanda mężnego;

Albo że kiedy serce drży z lękliwą duszą,

I oko nie dotrzyma i ręce drżeć muszą.

Albo Bóg z dobroci swej kazał kuli minąć,

Nie chcąc, aby tak prętko miał tak zacny zginąć

Jego rycerz; atoli konia w brzuch ugodził,

Że padł zaraz i więcej po świecie nie chodził.