Kto widział, kiedy chmura nagłem ogniem błyśnie,
Który straszliwem gromem sam Jupiter ciśnie
I przepędzi w zawarte miejsce, gdzie schowane
Leżą węgle, z saletrą i z siarką zmieszane;
Ledwie padnie, ledwie tknie, jako się nagłemi
Ziemia i niebo świeci ogniami strasznemi,
Które mury z samego gruntu wyrywają
I wielkiemi kamieńmi do nieba ciskają:
79
Taki beł właśnie Orland i tak się zdał srogi,