Co napiękniejszych panien rozbojem dostając,
Na pokarm je brzydkiemu dziwowi dawając.
94
Onegoż dnia po ranu była uwiązana
U skały podle brzegu, kędy niesłychana
Straszna orka poźrzeć ją żywo przychodziła,
Która się pięknych panien członkami karmiła.
Mieliście w pierwszej pieśni, jako ją zawieźli
Do swego kraju zbójcy, kiedy ją naleźli
Podle starego mnicha, twardem snem zmorzoną,