Na koniu, opętanem przezeń, tam wniesioną.
95
Niecnotliwe, nieludzkie nad wszytko stworzenie,
Niezbożne, złe okrutne, srogie pokolenie
Tak ją strasznej bestyej na brzeg wystawiło,
Jako ją przyrodzenie z początku stworzyło:
Koszule nici niema, którąby wżdy była
Swoje białe lilie i róże okryła,
Róże, jakich na świecie nie najdziecie wiele,
Co się wszędzie rozeszły po jej gładkiem ciele.