Koniec pieśni dziesiątej.
XI. Pieśń jedenasta
Argument
Angelika, odjęta morskiemu dziwowi,
Ginie z oczu przez pierścień drogi Rugierowi,
Który potem olbrzyma wielkiego po lesie
Goni, co Bradamantę na ramieniu niesie.
Z Orland ochotny wjeżdża w niepobożne kraje,
Gdzie na śmierć piękne panny lud srogi wydaje,
Potem okrutną orkę na morzu zabija;