Jego mocą i z wieże wyszła645 niewidziana,
W której była od starca srogiego trzymana.
Ale na co tak długa o tem historya,
Kiedy ją i wy dobrze wiecie, jako i ja?
Nakoniec go jej Brunei ukradł i królowi,
Który go barzo pragnął, niósł Agramantowi.
Odtąd się jej fortuna zawżdy źle stawiła,
Tak, że ją i królestwa nakoniec zbawiła.
6
Teraz, jako go skoro646 na palcu ujźrzała,