»Pierścień, niż go odemnie wziąć za upominek?

«Nie rzkąc pierścień, weź i tarcz i konia lotnego,

»Jedno mi nie kryj lica swojego pięknego.

»Wiem to dobrze, że słyszysz każde moje słowo,

»A nie chcesz mi się ozwać, twarda białagłowo!«

9

To mówiąc, na bałuku chodząc i rękami

Koło onego miejsca macał i nogami.

O, jako często próżne powietrze obłapił,

Mniemając, że to panna, ale wiatr ułapił!