Jako czarna z ciemnego lasu więc wychodzi

Chmura, co niepogody i grady przywodzi,

Która barziej, niżli noc, wszytek świat zasłania,

I tak się zda, że gwałtem jasny dzień wygania:

Tak straszny dziw tak wiele morza zastępował,

Że się zdało, jakby je wszytko opanował.

Huczą wody; patrząc nań Orland, w się zebrany,

Nie ma żadnej na sercu i twarzy odmiany.

36

I jako ten, co już beł na bój odważony