Że krom Orlanda inszy nie mógł tam być, coby

Tak niebezpiecznej się śmiał podejmować próby.

62

Znał go dobrze, gdy mieszkał na francuskiem dworze,

Z którego beł rok przedtem pojechał na morze,

Aby po ojcu swojem, który mu ustąpił

Przez śmierć, onego roku na państwo nastąpił.

Częstokroć, tam mieszkając, Orlanda widywał

I mawiał z niem i nieraz z niem pospołu bywał;

I teraz go przywitał i pytał o zdrowie,