Zdjąwszy z siebie przyłbicę, którą miał na głowie.

63

Pokazował to Orland, że tam beł królowi

Nie mniej rad, jako i król beł rad Orlandowi;

A skoro się kilkakroć z sobą obłapili

I spólne pozdrawiania wzajem powtórzyli,

Począł Orland powiadać, jako utrapiona

Olimpia tak była okrutnie zdradzona

I mianował od kogo, że od niewiernego

Birena i pod słońcem najokrutniejszego;