Słyszeć imię rycerza nowego pragniecie,
Który się w towarzystwo wpraszał Rugierowi
Iz nim iść ku przyszłemu chciał zaraz bojowi.
Jestto mężna Marfiza, co raz tęgi dała
Szotowi i Gabryny pilnować kazała,
Gabryny, baby starej, do wszystkich chytrości
Sposobnej, pełnej niecnót, pełnej różnych złości.
9
Dwaj bracia z Jasnej Góry zaraz pozwolili,
Przyjaźni ucześniczką swych ją uczynili.