Pędzą źwierza i razy mdlą coraz cięższemi.

Ludwik z Gazola529 puszcza tak miernie530 swe strzały,

Iż wszędzie w miąższej szyi zarazem zostały,

Strzały, które mu Febus z łukiem dał złoconem,

Gdy go Mars przepasował mieczem ustalonem.

51

Esteńscy Herkulowie dwaj531 z Hipolitami532

Gonią dziw za Gonzagą równemi stopami;

Przy nich Medici533 bieży i Hipolit534 trzeci,

Już go zdadzą się dopaść i trzymać za szczeci.