»Co mu Francya równia548 w dobroci nie miała,
»Którego ona waży, którego miłuje
»I Fontynem jakiemsi najczęściej mianuje.
»I jużem we trzydziestu ponno milech była
»Pod Marsylią, gdzie mi czekać naznaczyła;
»Tam ona nie chcąc namniej w domu się zabawić,
»Po kilku dniach i sama miała się też stawić.
59
»A takem swemu szczęściu powierzała wiele,
»Takem na nie kazała549 i hardzie i śmiele,