Tatarzyn, coby skusić z niem śmiał szczęścia swego,

Mniema, iż wiecznej godne chwały jego siły

Słusznie tak pięknej dziewki panem go czyniły.

»Kiedy niemasz — mówi jej — rycerza takiego,

»Coby za zdrowie twoje wsiadł na konia swego,

«Moja jesteś, o panno: prawa i wolności

»Żołnierskie same mi w moc dają twe wdzięczności«.

79

Podniowszy bohatyrka wzrok z twarzą wstydliwy:

»W jednem się mylisz — rzekła — w drugiemeś prawdziwy.