A iż wiódł od Hektora ród swój zawołany,
Nosił go jako swój znak przywilejowany.
O czem Mandrykard hardy nie wiedząc, wyzywa
Rugiera i wielkiem to despektem nazywa,
Aby kto inszy herbu miał zażywać tego,
Który on od Hektora ma namocniejszego.
100
Miał też Mandrykard ptaka, co Ganimedowi
Uczynił w porwaniu gwałt kwoli Jowiszowi,
A wziął go pod fortecą za wielkie nagrody