A szczęście, aby w samo serce cię dotknęło,
Zrzenicę wójsk, dwu wielkich rycerzów, ci wzięło,
Którzy rozumem, mocą najprzedniejszy byli:
Niemasz ich, jak ślepego, ciebie zostawili.
8
Orlanda i Rynalda wspominam mężnego.
Jeden z tych szalonem już został z tak mądrego,
Nie wie, co deszcz, co zimno, co śliczna pogoda:
Tak mu nieszczęsna zmysły zmieszała przygoda.
Nagi po górach, skałach i lesiech zgęścionych