I mówić, najweselszą twarz wzniózszy, poczęła:

91

»Ja chcę widzieć, o królu, zaraz łotra tego,

»By też przez ręce moje, tu obieszonego,

»Bo w ten dzień, kiedy ukradł złodziej konia temu,

»Mój też własny przypadał miecz sobie samemu;

»A jeżeli tu kto jest, coby słowom mojem

»Nie wierzył, niechaj stanie, niech się z męstwem swojem

»Popisuje przed tobą; bo ja chcę ukazać,

»Iż o krzywdę swą zkoni mogę mężów zrażać.