122

Gdy tak łajał Rodomont i skargi rozwodził,

A od obozu co raz tem dalej odchodził,

Zdało mu się, jakoby doszedł uszu jego

Głos mowy zrozumianej z gaju co bliższego,

Iż niesłusznie zwaśniony, szkaradnemi słowy

Na uczciwem wspaniałe szczypał białegłowy;

Bo jeśli jedna lub dwie złość swą pokazują,

Tysiąc zaś na to miejsce dobrych się najdują.

123